Sieć Festiwalowa to nowe światło nad polskim jazzem — 10 wydarzeń, 27 artystów, 8 miesięcy jednej trasy.
Polski jazz był betonem — szereg podpisanych nazwisk, wypełnionych sal, tych samych miejsc co dekadę temu. Pod tym betonem coś inne wyrasta. Coś, co nie pyta o zgodę.
Grzech Piotrowski i World Orchestra wybrali inną trajektorię. Zamiast pojedynczego festiwalu — sieć. Zamiast jednorazowego spotkania — ośmiomiesięczna trasa, która zaczyna się w Gostomii, a kończy w Kątach Rybackich.
“Sieć jest produktem. Ci sami artyści krążący przez kolejne sceny budują wspólny łuk brzmieniowy — jeden na cały rok.”
Amfiteatry, kościoły, skanseny, młyny, spa. Każde miejsce inne. Muzycy ci sami. Kupujesz jedno wejście — słyszysz cały sezon.

World Orchestra · Dyrektor Artystyczny
Grzech Piotrowski to wspólny mianownik wszystkich dziesięciu edycji. Perkusista, aranżer, dyrektor artystyczny — człowiek, który postanowił, że polska scena jazzowa nie skończy się na jednej sali raz w roku.
Wraz z World Orchestra buduje trajektorię, której nikt w Polsce dotąd nie próbował: trasa zamiast festiwalu, sieć zamiast wydarzenia, sezon zamiast weekendu. Od Bałtyku po Busko-Zdrój — ten sam człowiek, te same dźwięki, inne niebo każdego razu.
Futuryzm i retro-70s. Gwiezdne Wojny i WALL-E. ORWO i turkus. Iskra z popiołu.
Efekt sieciowy. Kiedy ten sam muzyk zagra w Gostomii, Warszawie i Busku-Zdroju — każde z tych miejsc staje się częścią czegoś większego. Nie festiwal, lecz trasa. Nie wydarzenie, lecz ruch.
Geograficzny zasięg sieci to świadomy wybór. Jazz nie należy do jednego miasta. Kąty Rybackie, Rawa Mazowiecka, Gostomia, Warszawa — każde miejsce ma prawo do Nowego Światła nad Jazzem.
Nie jeden weekend. Osiem miesięcy zaangażowania — pełny sezon bez przerwy. Sieć żyje tak długo, jak trwa rok artystyczny. Zobowiązanie całoroczne, nie jednorazowe.